więcej...
Oferty - kiermasz Ogłoszenia co gdzie kupić Nieruchomości ogłoszenia Autogiełda - ogłoszenia motoryzacyjne Praca ogłoszenia Ogłoszenia drobne Wyszukiwarka ogłoszen System ogłoszeń
O psie, który jeździł koleją http://www.ksiazki.wirtualny-sklep.pl/wysylkowa?nw=362405
Wysłano z systemu handlowych ofert internetowych http://oferty.dilek.pl
zaloguj się albo zarejestruj by pisać komentarze »
Szukam pracy na temat tej ksizki
Stephen King - klasyka horroru - http://www.ksiazki.wirtualny-sklep.pl/trip_search?keys=Stephen%20King
Samotność w sieci - Janusz L. Wiśniewski - Powieść tak współczesna, że bardziej nie można: z Internetem, pagerem, elektronicznymi biletami lotniczymi, dekodowaniem genomu i SMS-ami. A przy tym tak tradycyjna, jak klasyczna powieść miłosna. Powieść o miłości w Internecie. Autor analitycznie i urzekająco zarazem relacjonuje tę miłość, wprowadzając na przemian nastrój nieomal uroczystej czułości, aby kilka linijek dalej zadziwić odważnym erotyzmem. ''Samotność...'' to także hołd składany mądrości i wiedzy - http://www.ksiazki.wirtualny-sklep.pl/lideria/?nl=3463
Herodot. Dzieje - Styl Herodota jest gawędziarski, wzorowany na opowiadaniu ludowym jońskich baśniarzy. Cechą jego jest jasność, pewna rozlewność i naturalny powab. Już starożytni podnosili w nim wdzięk i słodycz, a Cicero mówi o prozie Herodota, że "płynie bez żadnych chropowatości, niby spokojna rzeka". W opowiadaniu nie spieszy się, obok ważnych rzeczy nie pomija zajmujących drobiazgów i anegdot, słowem, gwarzy z całą swobodą - http://www.ksiazki.wirtualny-sklep.pl/lideria/?nl=46974
Morze nieszczęść - Donna Leon - Mieszkańców Pellestriny – wąskiej, piaszczystej mierzei odgradzającej wenecką lagunę od Adriatyku – wyrywa nad ranem ze snu huk potężnej eksplozji na jednym z kutrów do połowu małży. Na oczach miejscowych rybaków łódź tonie. Poszukiwania jej właścicieli Giulia Bottina i jego syna Marca nie przynoszą rezultatu. Wkrótce nurkowie ze straży pożarnej wydobywają z kabiny zmasakrowane ciała obu mężczyzn – nie ulega wątpliwości, że zostali zamordowani. Komisarz Guido Brunetti, któremu powierzono śledztwo w tej sprawie, napotyka wśród mieszkańców Pellestriny swoistą zmowę milczenia, wyczuwa jednak, że Giulio Bottin, człowiek konfliktowy i porywczy, był tu powszechnie nielubiany. Signorina Elettra, sekretarka komendanta Patty, chcąc pomóc Brunettiemu, włącza się aktywnie do śledztwa. Wykorzystuje sprzyjającą okoliczność, że na Pellestrinie mieszka jej kuzynka, i wybiera się tam na krótki urlop, aby na własną rękę rozpoznać sytuację. Ta szlachetna misja narazi ją na ogromne niebezpieczeństwo - Donna Leon jest amerykańską autorką powieści kryminalnych. Wiele podróżowała. Osiadła we Włoszech, nie opodal Wenecji, gdzie w tamtejszej filii uniwersytetu Maryland wykłada literaturę angielską - fragment - - Buongiorno - rzuciła w ich stronę, zatrzymując się przed zasłonką. Przez chwilę stała w milczeniu i Brunetti zauważył, że jest to kobieta w kwiecie młodości, choć ów widoczny rozkwit musiał mieć kilka powtórek, bez wątpienia w coraz krótszych odstępach czasu. Jej blond włosy w odcieniu mlecza wydawały się jeszcze jaśniejsze w zestawieniu z mocną opalenizną.
Brunetti wziął kiedyś udział w trzydniowym seminarium na temat zaawansowanych metod identyfikacji podejrzanych, podczas którego dwie godziny poświęcono sposobom, jakich używają przestępcy, by zmienić swój wygląd nie do poznania. Był wówczas szczerze zafascynowany - pewnie dlatego, że tyle lat życia spędził na obserwowaniu kobiet-możliwościami chirurgii plastycznej, dzięki której można przeobrazić twarz i ukryć tożsamość. Zauważył, że efekty zastosowania niektórych technik ma teraz przed sobą jak na dłoni, i przyszło mu na myśl, że policja mogłaby wykorzystać twarz tej kobiety jako eksponat lub dowód rzeczowy, tak łatwo było na niej wykryć ślady wykonanych zabiegów.
Jej oczy nabrały lekko orientalnego rysu, a na to, co niosło życie, reagowała półuśmiechem rozchylonych ust w wyrazie nieustannego radosnego wyczekiwania. Rzeźnik z powodzeniem naostrzyłby noże o krawędź wydłużonej szczęki. Nos, perkaty i zadarty, zapewne dodawałby uroku twarzy o trzydzieści lat młodszej. Na jej obliczu, umiejscowiony nad szerokimi, mięsistymi wargami, raził jako wizualny dysonans. Brunetti ocenił, że musi być kilka lat starsza od niego.
- Czy mogę w czymś pomóc? - spytała, wsuwając się za ladę.
- Owszem, signora Follini - odrzekł Brunetti, podchodząc bliżej. - Komisarz Guido Brunetti. Prowadzę tu dochodzenie w sprawie wypadku, który zdarzył się dziś nad ranem.
Sięgnął po portfel, żeby pokazać swoją legitymację służbową, ale powstrzymała go zniecierpliwionym machnięciem dłoni. Spojrzała na Vianella, a potem znów skupiła uwagę na Brunettim.
- Wypadku? - zapytała neutralnym tonem.
Komisarz wzruszył ramionami.
Dopóki nie mamy powodów, by podejrzewać, że było to co innego, tak właśnie traktujemy to zdarzenie. W odpowiedzi tylko skinęła głową.
- Znała ich pani, signora?
- Bottina i Marca? - zapytała, choć było to zbędne.
- Tak.
- Przychodzili tu - powiedziała, uznawszy, że to wyczerpuje temat.
- To znaczy jako klienci? - upewnił się, choć w takiej dziurze jak ta prawdopodobnie wszyscy musieli zaopatrywać się w jej sklepie.
- A poza tym? Byli pani znajomymi?
Zastanawiała się przez chwilę.
- Można by powiedzieć, że Marco był moim znajomym. -
Słowo "znajomy" wymówiła z pewnym naciskiem, jak gdyby sugerując, że być może łączyło ich coś więcej, po czym dodała:
-Ale z pewnością nie jego ojciec.
- A dlaczego? - spytał Brunetti.
Teraz ona z kolei wzruszyła ramionami.
- Nie byliśmy w dobrych stosunkach.
- Z jakiegoś szczególnego powodu?
- Bez żadnego szczególnego powodu-odparła i uśmiechnęła się, zaskoczona szybkością własnej reakcji. Uśmiech, który odsłonił idealne zęby i spowodował pojawienie się tylko dwóch małych zmarszczek w kącikach ust, dał Brunettiemu pewne pojęcie o tym, jak wyglądałaby tak kobieta, gdyby nie zdecydowała się poświęcić swych dojrzałych lat na odzyskiwanie młodości.
- Więc dlaczego? - dociekał.
- Nasi ojcowie pobili się, kiedy byli młodzi, jakieś pięćdziesiąt lat temu - odrzekła z kamiennym wyrazem twarzy, tak że Brunetti nie mógł się zorientować, czy kobieta mówi poważnie, czy drwi z obyczajów panujących w małych wioskach.
- Wątpię, żeby w jakikolwiek sposób mogło to dotknąć pani czy Giulia - zauważył. - Przecież nie było jeszcze pani wtedy na świecie.
Nie ukrywał, że było to pochlebstwo zamierzone. Tym razem jej uśmiech wytworzył dwie pary zmarszczek, choć trzeba przyznać, że malutkich. W zeszłym roku Paola prowadziła zajęcia poświęcone sonetowi i Brunetti przypomniał sobie jeden - bodajże angielski - mówiący o wypieraniu się wieku, formie oszustwa, które zawsze uważał za wyjątkowo żałosne.
- Ale pewnie musiała pani mieć z Bottinem seniorem do czynienia, prawda? - spytał. - W końcu to mała wioska; tutejsi ludzie, chcąc nie chcąc, widują się codziennie.
Kobieta przyłożyła dłoń do czoła.
- Nie musi mi pan tego mówić. Wiem, wiem. Z długiego doświadczenia wiem, jacy są ludzie w małych wioskach. Wystarczy im byle drobiazg, żeby rozpuszczać kłamstwa na czyjś temat. - Jej wystudiowany lament wzbudził w Brunettim ciekawość dotyczącą ewentualnego miejsca pobytu, czy w ogóle istnienia, signora Folliniego. Kobieta zerknęła na Vianellai otworzyła usta, by kontynuować, ale Brunetti ją uprzedził.
- A signor Bottin? Czy na jego temat też rozpuszczano kłamstwa?
Najwyraźniej niezrażona tym, że jej przerwał, powiedziała dość szorstko:
- W jego przypadku w zupełności wystarczyłaby prawda.
- Prawda o czym?
Po wyrazie jej twarzy widział, że miałaby wielką ochotą mu powiedzieć, lecz po chwili zobaczył, jak górę wzięła w niej dyskrecja, której uczy życie w małej wiosce.
- Ot, takie zwyczajne rzeczy - rzekła, zbywając sprawę machnięciem ręki, i Brunetti pojął, że wszelkie próby wyciągnięcia z niej czegokolwiek będą daremne.
Mimo to spytał:
Po długiej przerwie, którą wykorzystała na wybór przykładów pozbawionych wszelkiego znaczenia, odpowiedziała:
- Że był niemiły dla żony i surowy wobec syna.
- Można by to chyba powiedzieć o większości mężczyzn?
- Wątpię, by tak mówiono o panu, panie oficerze - odparła, przechylając się wymownie nad ladą.
Vianello wybrał ten moment, żeby się wtrącić.
- Pilot powiedział, że musimy wracać, commissario - oznajmił cicho, choć dostatecznie głośno, by kobieta usłyszała.
- Oczywiście, sierżancie - odparł Brunetti swoim najbardziej służbowym tonem. Odwracając się ponownie do signory Follini i rzucając jej przelotny uśmiech, dodał: - Obawiam się, że to na razie tyle, signora. Jeśli będziemy mieli jakieś dodatkowe pytania, ktoś się do pani znowu zgłosi.
- Nie pan? - spytała, udając rozczarowanie.
- Być może - odparł-jeśli okaże się to konieczne.
Podziękował jej za poświęcony czas i razem z Vianellem, który szedł przodem, opuścili sklep. Sierżant skręcił w lewo, a potem w prawo, już zaznajomiony z kilkoma uliczkami, które tworzyły centrum Pellestriny.
- W samą porę, sierżancie - skomentował Brunetti ze śmiechem.
- Uznałem, że trzeba użyć podstępu, żeby się stamtąd wydostać, commissario.
- A gdyby się nie udało?
- Mam przy sobie broń - odrzekł Vianello, klepiąc się po kaburze.
http://www.ksiazki.wirtualny-sklep.pl/wysylkowa?nw=550027
Mag - Jeffery Deaver - Jeffery Deaver, mistrz wybuchowego suspensu (People) i zdaniem The Times - najlepszy autor thrillerów psychologicznych - prezentuje czytelnikom najbardziej elektryzującą z dotychczas napisanych powieści. Akcja rozpoczyna się w prestiżowej szkole muzycznej w Nowym Jorku. Morderca, uciekając z miejsca zbrodni, zamyka się w jednej z klas. Kiedy rozlega się w niej krzyk, a potem strzał, policja wyważa drzwi. Klasa jest pusta. Lincoln Rhyme i Amelia Sachs postanawiają pomóc w śledztwie. Dla ambitnej Sachs jest to szansa na awans. Przykuty do wózka Rhyme wierzy, że jego protegowana wytropi diabolicznego mistrza iluzji, popełniającego coraz bardziej potworne morderstwa. Rhyme i Sachs muszą przedrzeć się przez dym i lustra, aby zapobiec potwornej zemście, która mogłaby się też okazać najbardziej spektakularnym zniknięciem, jakie widział świat - http://www.ksiazki.wirtualny-sklep.pl/lideria/?nl=66834
Sto pociągnięć szczotką przed snem - Melissa Panarello - 'Sto pociągnięć szczotką przed snem' napisała i opublikowała, mając 17 lat. Melissa Panarello, autorka najgłośniejszego włoskiego debiutu ostatnich lat, została ochrzczona 'sycylijską Lolitą'. Książka ukazała się pod niby-pseudonimem Melissa P., ale autorka dość szybko odsłoniła swą twarz i stała się postacią publiczną. Jej pamiętnik to historia nieokiełznanego seksu, cynicznego oddawania się wszystkim napotkanym mężczyznom - kolegom, korepetytorowi, znajomym z Internetu i przypadkowym nieznajomym. To historia narcyzmu, który urasta do gigantycznych rozmiarów, historia poznawania miłości cielesnej we wszystkich możliwych odmianach i konfiguracjach, zatracenia się w seksie bez prawdziwej miłości i bez przyjemności, w oczekiwaniu na głębokie uczucia, na mężczyznę, który potrafiłby dostrzec w kobiecie coś więcej niż samo ciało - http://www.ksiazki.wirtualny-sklep.pl/wysylkowa?nw=538659
Cień templariusz - Nuria Masot - http://www.ksiazki.wirtualny-sklep.pl/wysylkowa?nw=545161 - Jest rok 1265. Na pokładzie weneckiego statku do Barcelony przypływa szpieg z zakonu templariuszy. Nie wypełnia jednak swojej misji: zostaje otruty i mimo wysiłków starego żydowskiego lekarza umiera. Niezwykłej wagi dokumenty, które przywiózł ze sobą, znikają w tajemniczych okolicznościach. Sprawą zajmuje się młody uczeń wytrawnego wywiadowcy, Guillem. Jego pierwsze samodzielne zadanie okazuje się o wiele trudniejsze, niż można by się spodziewać, a mroczna średniowieczna Barcelona aż roi się od szpiegów depczących sobie nawzajem po piętach. O dokumenty, których treść mogłaby zmienić historię Kościoła, walczą ludzie papieża, templariusze i wysłany przez króla Francji pozbawiony skrupułów zdrajca, legendarny Cień
Wielki Gracz - John Grisham - Joel Backman mógł otworzyć każde drzwi w Waszyngtonie, załatwić wszystko na Kapitolu. Zanim został skazany na dwadzieścia lat więzienia... Był wszechpotężny, negocjował miliardowe umowy, pośredniczył w międzynarodowych kontraktach. Zanim wszedł w tę grę... Ale w więzieniu jest przynajmniej bezpieczny. Do dnia gdy po sześciu latach zostaje niespodziewanie ułaskawiony przez prezydenta... - http://www.ksiazki.wirtualny-sklep.pl/wysylkowa?nw=547042
Ostatnio dodane anonse
43 weeks 5 dni temu
43 weeks 5 dni temu
2 years 2 weeks temu
4 years 19 weeks temu
4 years 19 weeks temu
4 years 21 weeks temu
4 years 21 weeks temu
4 years 26 weeks temu
4 years 26 weeks temu
4 years 26 weeks temu